Płyty

Doznanie czaru charyzmatycznej chrypki

23 stycznia 2021
Dziś chciałabym zarekomendować Wam twórczość jednego z najciekawszych współczesnych wokalistów. Oto Sosnowski, znany także jako Bart Sosnowski. W minionym roku ukazała się jego druga płyta, zatytułowana Tylko się nie denerwuj, zatem zgodnie z tą dewizą –odprężcie się i posłuchajcie wraz ze mną tych niesamowitych dźwięków.

Sosnowski jest wokalistą absolutnie nietuzinkowym, który za pomocą charyzmatycznej, przyjemnej dla ucha chrypki przeprowadza odbiorców przez swoje kompozycje, pełne bluesowo-rockowych odwołań do muzycznych tradycji sprzed lat. Nie brakuje także na albumie Tylko się nie denerwuj natchnionych i romantycznych ballad, które nie przestają mnie zachwycać. W kompozycji Wieloryb wokalista z niebywałym wyczuciem zaciska gardło na słowie „rozbity”. Często też zaokrągla pojedyncze samogłoski, na przykład „u” w wyrazie „kusić”. Kolejne wokalne smaczki można dostrzec w piosence Jak na psy. Sosnowski wykonuje tu często przestrzenne ozdobniki (melizmaty), słyszalne chociażby w słowie „śpisz”. Utwór ten posiada ponadto melancholijną, lekko archaiczną melodię. Intrygująca ballada Teraz dzwonisz to w mojej opinii absolutna poezja. W jej tekście zostało przedstawione wygasanie miłosnej relacji. Podmiot liryczny zaciera wszelkie ślady, przypominające mu ukochaną. Tymczasem, obecna w słowach utworu kobieta, mimo że sama zakończyła ów związek, rozpaczliwie szuka kontaktu, nieustannie dzwoniąc do byłego partnera. Skoro wywołałam wątek tekstów, wspomnę, że ich autorką jest Aleksandra Górecka, prywatnie żona Barta Sosnowskiego. W jej słowach aż roi się od miłosnych uniesień, choć nie brakuje w nich także egzystencjalnych dylematów. Przyznam, że najbardziej wielowymiarowy tekst, stworzony przez tę wyjątkową autorkę, to jednocześnie mój faworyt na opisywanej płycie – delikatne zwieńczenie albumu o dość enigmatycznym tytule – Taki sam. Podmiot liryczny dostrzega tutaj, iż czujnie podgląda go własne odbicie sprzed lat. Pomimo upływu czasu rozumieją się bez słów, gdyż wiele cech ich bądź co bądź wspólnego charakteru nie uległo zmianie. Podmiot liryczny chciałby nawiązać kontakt ze swoim dawnym ja, znamiennie przywołując go dramatycznym okrzykiem: „Dopóki jesteś jeszcze”. Muzycznie, wokalista barwnie wykonuje tu wyraz „sam”, ozdabiając go mrocznym, matowym zapowietrzeniem, to znów poruszającym do głębi ozdobnikiem. Dodatkowo, przez większość tej melodyjnej miniaturki słychać tylko subtelne akordy gitary. Dopiero w kulminacji do głosu dochodzi sekcja rytmiczna, a wspomniana wyżej partia gitary przeistacza się w zwięzłe motywy. Cała piosenka urywa się gwałtownie i niespodziewanie, czyżby dawne odbicie podmiotu lirycznego nagle zniknęło bez śladu?

Jeśli chodzi o utwory przesiąknięte rockową ekspresją, przywołam najpierw piosenkę Hej. To duet z jedną z najwybitniejszych wokalistek polskiej sceny – Małgorzatą Ostrowską. Charakterystyczne chrypki obojga wykonawców wspaniale się tutaj uzupełniają. Najpierw, na tle mocnego, gitarowego riffu do głosu dochodzi przeszywająca, szorstka niczym papier ścierny, wirtuozowska wokaliza Ostrowskiej. W zwrotkach wykonawcy dialogują ze sobą, gdyż każde z nich śpiewa krótkie, solowe kwestie, które wzajemnie się przeplatają. Refreny obfitują z kolei w przepiękne, wirtuozowsko zachrypnięte dwugłosy. Wiele utworów wzbogaca także sekcja dęta. Żarliwe współbrzmienia instrumentów dętych blaszanych upiększają na przykład piosenkę Dym. Pogodna kompozycja UFO obfituje natomiast w saksofonowe solówki, obecne w refrenach oraz dynamicznej kulminacji. Wspomniane refreny ozdabiają również przestrzenne chóry rodem z muzyki gospel. Warto napisać także o piosence S., stanowiącej swego rodzaju podpis artysty. Widoczna w tytule pierwsza litera jego nazwiska przypieczętowuje słowa, mówiące o dążeniu do wytyczonych celów, także na płaszczyźnie wykonawczego wyrażania siebie. Muzycznie, jest to bardzo kameralny utwór pomimo swojej dynamiczności. Często bowiem wokaliście towarzyszą niemal wyłącznie dźwięki perkusji, gdzieniegdzie tylko przyprawione ostrymi motywami gitary. Pozwolę sobie jeszcze zwrócić uwagę na komunikatywny przekaz, płynący z piosenki Po prostu. Bezgraniczne, miłosne uniesienie potęguje tutaj wpadająca w ucho melodia, z kolei wokalista często rytmicznie skanduje sylaby poszczególnych słów, na przykład „ła-du-je” i „mo-je słoń-ce”.

Album Barta Sosnowskiego o uspokajającym tytule Tylko się nie denerwuj pełen jest zarówno romantycznych ballad, jak i mocnych, rockowych piosenek. Cechują je niebanalne teksty, poetycko wykreowane przez Aleksandrę Górecką. Ponadto, muzycznie roi się tutaj od gęstych, gitarowych współbrzmień, motorycznego pulsu sekcji rytmicznej, gdzieniegdzie także pobrzmiewają instrumenty dęte. Całość spaja jednak wyjątkowy głos Sosnowskiego, czarujący charakterystyczną chrypką, jak również częstym zaciskaniem ust na głoskach „s”, „z” i „sz”. Jeśli poszukujecie w muzyce wrażliwości oraz prawdy, ozdobionych bluesową ekspresją, niniejszy album na pewno Was oczaruje.

TAGS
Agata Zakrzewska
Warszawa, PL

Muzyka jest moją największą pasją, gdyż żyję nią jako słuchaczka, ale też wokalistka, wykonując przede wszystkim piosenkę literacką i poezję śpiewaną z własnym akompaniamentem fortepianowym. Cenię piękne i mądre teksty, zwłaszcza Młynarskiego, Osieckiej czy Kofty.