Przed kilkoma laty pisałam o debiutanckiej płycie rodzimego projektu Newest Zealand, która ujrzała światło dzienne w 2010 roku. Piętnaście lat później ukazała się druga płyta owej formacji, zatytułowana krótko, aczkolwiek ofensywnie i wzniośle – Harmony Attack. Kunszt tych misternie utkanych piosenek od pierwszego przesłuchania skradł moje serce, dlatego z…




